Festiwal pełen smaków

Festiwal pełen różnych smaków IX Festiwal Chleba przeszedł już do historii. Za rok będzie miał miejsce mały jubileusz. Po raz X w Janiej Górze spotkają się pasjonaci dobrych, niespotykanych gdzie indziej smaków. Tegoroczna edycja, jak każda z tych minionych obfitowała w szereg różnych atrakcji, nowości. I co najważniejsze w tym roku panowała wspaniała, słoneczna pogoda. Ta na nasze zamówienie- żartowali organizatorzy. Uroczystość rozpoczęła się od przemarszu korowodu z chlebami. Poprowadzili go: Danuta Megger koordynator Wioski Chlebowej, Lidia Nitka sołtys wsi oraz prezes Towarzystwa Rozwoju Gminy Świekatowo Jakub Gackowski. Chleby trafiły do rąk wójta Marka Topolińskiego oraz prezesa LGD Zdzisława Plewy, a pokrojone do uczestników imprezy. Po okolicznościowych przemówieniach przyszedł czas, aby wysłuchać koncertu 4 chórów w ramach konkursu „Swojskie nuty”. Na scenie wystąpiły: „Malwy” Silno, „Kasztelanki” Raciąż, „Cecylia” Bukowiec i „Wesołe gospodynie” Koronowo. Występy oceniało jury: Agnieszka Sowa, Anita Tucholska oraz Stanisław Komuda. Pod uwagę brano muzykalność, dykcje, wyczucie stylu, rytmikę, sposób przekazania tekstu i emocji, wizerunek sceniczny i ogólne wrażenie artystyczne. Zwyciężył chór z Bukowca przed Raciążem, Koronowem i Silnem. Nagrody ufundowało Towarzystwo Rozwoju Gminy Świekatowo. W trakcie festiwalu komisja w składzie: Joanna i Dariusz Fryckowscy oraz Agnieszka Naborczyk w ramach Powiatowego Konkursu „Na najsmaczniejsze domowe pieczywo na zakwasie lub na drożdżach” oceniało wypieki, które dotarły do Wioski Chlebowej. W kategorii „chleb” dostarczono 22 wypieki natomiast w kat. „super pieczywo” 9. Oto zwycięzcy za najlepszy chleb: Monika Schmelter ze Świekatowa, Kamila Łukaszewicz z Szewna i Marzena Ochendal z Lubiewa. Za ciasto I miejsce przypadło Katarzynie Glazik z Trutnowa, II Ewie Lewandowskiej z Janiej Góry a III Alicji Wolańczyk z Klonowa. Nagrody w konkursie zostały sponsorowane przez Powiat Świecki. Na festiwalu nie mogło oczywiście zabraknąć swojskich smaków dobrego, lokalnego jadła ! Były różne zupy, wypieki, konfitury, ziemniaki na kilka sposobów, podpłomyki, kiełbaski, bigos i wiele , wiele innych wspaniałości. A, że nie samym chlebem człowiek żyje można było pooglądać i dokonać zakupu wielu wspaniałych dzieł rękodzielnictwa. Poza tym były miody, tak ważne teraz w okresie zbliżającej się dużymi krokami jesieni, różnego rodzaju wędliny z Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” czy Manufaktury wędliniarskiej- olchowy dymek W. Śledzia. Duża kolejka ustawiała się do stoiska, gdzie można było kupić ciepły, pachnący, ledwo wyłożony z pieca chleb. Dużo atrakcji przygotowano dla dzieci. Były dmuchane zamki, można było pojeździć na kucyku, poszukać skarbów, dzięki Bydgoskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii „Łuczniczka”. Tutaj nie tylko dzieci dobrze się bawiły, również ich rodzice a przede wszystkim ojcowie. Najmłodsi mogli pomalować sobie twarz, uczestniczyć w różnych konkursach z nagrodami itp. Tutaj niespodzianki przygotowała Teresa Łepek wraz ze studentkami z UKW w Bydgoszczy. Przed liczną publicznością zaprezentowały się również miejscowe mażoretki pod kierunkiem Urszuli Cybulskiej. Ich występ został ciepło przyjęty przez widzów. Festiwal zabezpieczali pod względem bezpieczeństwa druhowie z jednostki OSP w Lubana  Lipinach, a całość poprowadzili pracownicy Radia Uniwersytet z Bydgoszczy. KP